Wyjdzie, że jestem chwalipiętą, bo znów będę pisać o tym, jak mnie doceniono :p Ale jak tu nie pisać, no jak - skoro trafiło mi się nieoczekiwane coś tak niezwykle sympatycznego? :)
Od prawie trzech lat przesiaduję na forum nikoniarze.pl (forum zrzeszające użytkowników lustrzanek tej marki). W przeciwieństwie do innych fotografów - ja nic jednak dotąd nie publikowałam. Parę dni temu nastąpił mój przełomowy moment - postanowiłam zaryzykować i rzucić się na pożarcie nikonowym wyjadaczom!
I co?
Zrobili mi chyba prima aprilis, bo nie zjedli mnie żywcem. Co więcej - zostałam wyróżniona! Moje zdjęcie trafiło na tablicę z wydarzeniami, jako zdjęcie dnia! :D Kto zna to forum, to wie, że rzaaadko zdarza się to nowym. W ogóle rzaaaadko fotografowie tam chwalą zdjęcia (zwykle krytykują aż forum trzeszczy w posadach :P). I jak tu się nie chwalić takimi epokowymi wydarzeniami? :)
Zdjęcie pochodzi z sesji Lady in red, którą na blogu umieściłam w styczniu.
I pochwały:
Jeden link: Ciasny portret 365 zdjęciem dnia!
I drugi: Ciasny portret chwalony :)
I odnośnik do dyskusji na forum. Mój nick to uszczelka.
wtorek, 5 kwietnia 2011
piątek, 1 kwietnia 2011
Sukcesy :)
Zaniedbałam bloga, ale wracam i to w szampańskim nastroju. W tym roku moje zdjęcia trafiły na Międzynarodowy Festiwal Fotografii w Rybniku, który odbył się w dniach 18-20.03. Takie wyróżnienie naprawdę dodaje skrzydeł :) Na festiwalu była prezentowana moja sesja z wampirami, która znajduje się w poprzednim poście.
ps. Sesja z wampirami od początku była owianą magią. Otóż nigdy wcześniej nie byłam w zamku w Mosznej, widziałam tylko kilka zdjęć z ich strony internetowej. Zatem byłam tak samo zszokowana, jak inni kiedy zobaczyliśmy na ścianach zamku... sukienkę, którą wybrałam dla Darii spośród setek zgromadzonych w magazynie opery znajdującej się prawie 200 km od Mosznej ;] Ot, magia, bo czy można mówić o TAK wielkim przypadku? ;]
ps. Sesja z wampirami od początku była owianą magią. Otóż nigdy wcześniej nie byłam w zamku w Mosznej, widziałam tylko kilka zdjęć z ich strony internetowej. Zatem byłam tak samo zszokowana, jak inni kiedy zobaczyliśmy na ścianach zamku... sukienkę, którą wybrałam dla Darii spośród setek zgromadzonych w magazynie opery znajdującej się prawie 200 km od Mosznej ;] Ot, magia, bo czy można mówić o TAK wielkim przypadku? ;]
Etykiety:
festiwal fotografii w Rybniku,
plener,
stylizacja,
wyróżnienie
Subskrybuj:
Posty (Atom)



